Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
84 posty 607 komentarzy

Krukowisko

Kruk63 - Wolnomyśliciel, jak kot chadzający najchętniej własnymi ścieżkami po lesie myśli ludzkiej.

Moje komentarze

  • @wk..ny 13:19:13
    Myślę, że to pan nie ogarnia rzeczywistości wystarczająco czule ;) aby dostrzegać, że w historii dzieją się rzeczy nie do pomyślenia. Wynika to m.in. z tego, że ci, którzy prawdziwie rządzą światem mają jakąś tam wizję przyszłości i starają się tą wizję naszymi rękami zmaterializować. Podejrzewam, że ta wizja w żaden sposób by nam się nie spodobała i świadomie nigdy byśmy się nie zgodzili na udział w takiej rozgrywce. Dlatego działania są prowadzone nie wprost. Na przykład zapaliło się na styku Rosja - Ukraina, a na zapleczu, w Polsce rozpalano nienawiść przeciwko Ruskim. Z większej perspektywy wszystkie działania zdążały do dużej wojny pomiędzy Europą a Rosją. Na szczęście jakoś nie zapaliliśmy się do wojaczki i plan by pewnie nie wypalił. Stąd ogłoszono reset i nastąpiło nowe rozdanie. Wojny nie będzie. Przez ten trochę długi przykład pragnę pokazać, że sterowanie z góry nie jest na "twardo", ale na "miękko". Przy takim sterowaniu wszystko może się zdarzyć, ale trzeba wypróbować sposobność, aby się przekonać do czego sytuacja doprowadzi. Dzisiaj mamy taka sposobność, że w kraju o wybitnie trudnym do wytresowania społeczeństwie (praktyka z lat komuny) pojawiła się głęboka nisza na rynku poparcia politycznego. Jakby tego było mało, dotyczy to tej części społeczeństwa, która jest w stanie docenić realny program naprawy kraju i państwa. Zresztą chyba nikt zdrowy na umyśle, nie twierdzi, że chodzi o przejęcie władzy w najbliższych wyborach. Wejście do sejmu, to byłby już ogromny sukces i baza do dalszego edukowania społeczeństwa.
    Oświadczenie Kongresu Polski Suwerennej
  • @nikander 17:56:02
    Ze swojej strony tylko dodam, że obecne zawirowania polityczne, a zwłaszcza blamaż "totalnej opozycji" sprawia, że spora grupa dotychczasowych wyborców PO et consortes, zrazi się do swoich ulubieńców. Ponieważ ideologia PiS rodem z kruchty, trzyma ich z daleka od tej frakcji, przewiduję, że nadstawią ucha na argumenty grupy politycznej, która będzie:
    1. dawała nadzieję na uczciwe gospodarowanie majątkiem państwa
    2. miała dobro Polski na pierwszym miejscu
    3. podchodziła do ekonomii w nowoczesny i rozwojowy sposób
    4. wyraźnie oddzielała sprawy państwowe od religijnych

    Trzeba teraz zebrać się w silną grupę i docierać do świadomości obywateli z jasnym programem.
    Oświadczenie Kongresu Polski Suwerennej
  • Nowa partia
    Jaki by ten Marsz Niepodległości nie był i pod jakim hasłem, to jednak poruszył coś w świadomości Polaków. Domyślam się, że jak zwykle była to koronkowa akcja wiadomych sił, aby wywołać kolejną awanturę z polskimi "nazistami" w roli głównej. Jednak w rezultacie poszedł impuls do Narodu aby odrzucić kompleksy wobec zachodu i poczuć własną wartość. Stąd już prostsza droga do określania naszej Polskiej bytności na zdrowszych warunkach. Dlatego uważam, że Pańska inicjatywa jest cenna i na czasie. Jednak od świadomości do działania zwykle długa droga i do uzyskania przyzwoitej liczebności na zwołanym kongresie przyjdzie długo czekać. Jednak kierunek szczery i słuszny, więc z biegiem czasu liczebność sympatyków kongresu na pewno się zwiększy.
    Oświadczenie Kongresu Polski Suwerennej
  • Trzy nacjonalizmy!!!
    Do pewnego momentu Pańskiej notki doskonale się z Panem zgadzałem. To prawda, że nacjonalizm w zachodnim wydaniu, sprowadzał się nader często do wykorzystywania słabszych narodów, a nawet do zbrodni na narodach. Z tego tytułu w ludziach z Zachodniej Europy to pojęcie może budzić uzasadnione reakcje sprzeciwu. Zupełnie inną wymowę posiada nacjonalizm w wykonaniu narodów centralnej Europy. My Słowianie mamy zupełnie inne podejście do drugiego człowieka. Ze swojego głębokiego wnętrza uważamy, że każdy człowiek jest godzien szacunku i dlatego wyzysk albo zbrodnia nigdy nie splamiła naszych rąk. Natomiast nasze wspólne gniazdo zawsze otaczamy miłością, którą inni nazywają nacjonalizmem (z bardzo negatywną konotacją). Gdyby tak popatrzeć na historię tysiąca lat wstecz, okazuje się, że ten wyraźny podział na Zachód i na Centrum Europy kłuł w oczy od początku zorganizowanej państwowości. Tak więc uważam, że cywilizacji łacińskiej w tym kształcie jakim chciałby Pan widzieć, nigdy nie było. Była zakłamana Europa Zachodnia i niewinne, aczkolwiek naiwne Centrum. Gdzie w tym wszystkim jest kościół katolicki jako kościec i spoiwo cywilizacji? Nie ma. To co Pan bierze za dziedzictwo KK, ma dużo starszy rodowód i wywodzi się z tradycji Słowiańskiej. Dlatego chrześcijaństwo nie jest żadną ostoją naszej tożsamości, jak już to tylko wrzodem na tyłku.
    Jesteśmy nacjonalistami
  • Regularny wysiłek, zdrowa dieta i dobre relacje
    Witam serdecznie,
    Dziękuję za Pańska notkę. Właśnie kilka dni temu wpadłem na pomysł aby opisać moje doświadczenia z zawałem, ale widzę że mnie Pan uprzedził.
    Zawał miałem 16 miesięcy temu, zakończony balonikowaniem i założeniem stenta. Pierwsze po zawale wchodzenie po schodach okazało się trudniejsze niż przypuszczałem, bo i zadyszka i bóle zamostkowe pojawiały się już na półpiętrze. Na szczęście przeczytałem wtedy wywiad z pewnym kardiologiem, który argumentował że sercowiec w ramach swojej rehabilitacji powinien się regularnie pocić i wziąłem sobie te jego rady do serca. Tak więc pierwszym zakupem po wyjściu ze szpitala był pulsometr. Na początku robiłem coraz dłuższe spacery, by po kilku tygodniach wsiąść na rower (mój ulubiony środek rekreacji). Trochę trudno mi było utrzymać się w ramach limitu pulsu określonego w szpitalu i w zasadzie notorycznie go przekraczałem. Kiedy mnie ponosiła radość z jazdy, a więc jechałem i szybko i daleko, zwykle kończyło się to dusznością przez kilka późniejszych dni. Jednak nie odpuszczałem, bo z dnia na dzień czułem się coraz silniejszy. Po miesiącu z okładem miałem rehabilitację w Reptach i tam poznałem Nordic Walking. Ze skruchą muszę się przyznać że dla NW zdradziłem nawet rower (na usprawiedliwienie powiem że nastała słotna jesień). Przy okazji udało mi się zmienić tabletki na nadciśnienie, bo te ze szpitala, wprowadzały spore u mnie zamieszanie (zaburzenia snu, pamięci, erekcji).
    W całym moim życiu w zasadzie nie biegałem. Nigdy nie miałem wystarczającej kondycji, aby przebiec więcej niż 200 m. Aż do teraz. Po roku chodzenia z kijkami, tętno wysiłkowe obniżyło się już tak bardzo, że nie wchodzę w II strefę tętna, a to jest sercowcom potrzebne, aby organizm otrzymywał bodźce do rozbudowy sieci naczyń krwionośnych. Tak więc nie pozostało nic innego, jak zacząć bieganie. Póki co robię to ostrożnie i na dystansie 7 km kijkowania, biegu mam nie więcej niż 1,5 km (w dwóch transzach), jednak cały czas zmieniam te proporcje na korzyść biegania. Całkiem niedawno wpadła mi w ręce ciekawa książka: „Jak być młodszym za rok”, a w niej potwierdzenie potrzeby regularnego wysiłku w wieku 50+ - gorąco polecam. To tam znalazłem wytłumaczenie co dzieje się z organizmem, kiedy serce przyspiesza i przechodzi kolejne strefy tętna, tak dobrze znane sportowcom.
    Generalnie widzę, że tabletki dla sercowców to jakaś gruba pomyłka. Owszem niewielkie ilości specyfiku na regularny rytm w moim przypadku się sprawdzają, ale reszta – zupełnie szkodliwe i niepotrzebne. Tylko wysiłek , zdrowa dieta i dobre relacje z najbliższymi są w stanie zachować zdrowie.
    Jak pokonałem chorobę niedokrwienną serca?
  • Albion zarodkiem zgnilizny
    Kilka dni temu sobie przy okazji oglądania filmu pokazującego życie w Anglii 100 lat temu, uświadomiłem sobie jak specyficzne warunki panowały w kulturze anglosaskiej. Trzeba pamiętać, że wiktoriańska pruderia połączona była ze ścisłym podziałem na szkoły męskie i żeńskie prowadzone w stylu obozu wojskowego. Ta mieszanka sprzyjała popularności związków homoseksualnych i dewiacjom pedofilskim. Niestety dla świata, Anglosasi z racji podbojów kolonialnych, a później popularności wytworów rodem z Hollywood, sprawili, że ich dewiacje były popularyzowane na całym świecie. A ponieważ bez wątpienia są to w większości przypadków pewnego rodzaju łagodne dewiacje (wymagające raczej kuracji psychologicznej niż akceptacji), sami zainteresowani wolą rozpropagować swoją orientację, aby stała się normą, niż poddać się leczeniu.
    Cywilizacja dewiacji
  • @programista 13:12:53
    Szanowny Pan nie zrozumiał mojego wywodu. Te 2000 zł to nie jest koszt konieczny do poniesienia dla uzyskania pozwolenia na broń, ale pewna strata przy próbie uzyskania tegoż. Wykładnia przepisów określających jakie okoliczności zalicza się do konieczności obrony osobistej, nie uwzględnia potencjalnego upadku struktur państwowych.
    Naturalne prawo do posiadania broni palnej.
  • @programista 07:52:34
    Te "niewielkie " utrudnienia sprowadzają się do tego, że muszę albo zapisać się do związku łowieckiego, chociaż nie poluję, albo zacząć strzelać sportowo, chociaż też nie mam na to ochoty. Ryzykować wydanie ponad 2000 zł na badania lekarskie, egzamin i opłaty za wydane pozwolenia, aby dowiedzieć się że moje obawy o trwałość instytucji państwowych są niczym nie uzasadnione, jakoś nie mam zamiaru.
    Naturalne prawo do posiadania broni palnej.
  • Zmienna - niezmienna
    Kobieta podobno zmienną jest, a tutaj taka zgodność - przewidywalna do bólu (dosłownie i w przenośni). Jak tylko dobiega 50, od razu zaczyna się u niej nadczynność trzustki :(. Rada na to jest chyba jedna - zachęcić do jak największej aktywności poza domem, (samemu nawet czasami posprzątać) albo zaangażować ją w opiekę nad wnuczętami.

    Panie Zawiszo, taka zgrubna i niechlujna manipulacja tutaj nie przejdzie. Rezydenci domagają się płac w wysokości dwukrotnej średniej krajowej. Wedle GUS ta średnia to 4220 za II kwartał 2017. Za trzeci kwartał pewnie dobija już 4400. Tak więc dwukrotna średnia krajowa oznacza zarobek brutto w wysokości około 8600 - 8800 zł
    Sanatorium od jędzowatości
  • Artysta czy kopista
    Współczesna medycyna to ogrom wiedzy. Bo i też ciało ludzkie to wyjątkowo skomplikowany twór. Jednak wiedza o procesach dziejących się w naszych komórkach i organach, jakkolwiek wyjątkowo szeroka i głęboka, nie przekłada się automatycznie na umiejętność takiego pokierowania terapią aby zharmonizować te procesy. Kogoś kto to potrafi, z ręką na sercu nazwę artystą, a jego działalność nazwę sztuką lekarską. Niestety artystów we współczesnej medycynie wyjątkowy niedostatek. Może to dlatego, że każdy z nas, biorąc pod uwagę psychosomatyczny charakter wszystkich przypadłości, jest unikalny. Ta unikalność wymaga od lekarza ogromnej empatii, wyczucia, skupienia i oczywiście tej ogromnej wiedzy. Oddając takiej osobie określenie sposobu poprawy naszego zdrowia, czujemy nieodparty szacunek i wdzięczność. Szczerze uważamy, że pieniądze się wtedy nie liczą. Ideał.
    Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Wielka farmacja zawładnęła tym przemysłem, narzucając lekarzom stosowanie tzw procedur. Pod groźbą utraty praw do wykonywania zawodu „lekarz” pilnie wpatruje się teraz w ekran zamiast w pacjenta, wklepując podane przez nas jednostkowe objawy. Co taka działalność ma wspólnego ze sztuką leczenia? Toż taką działalność trudno nazwać nawet czeladnictwem. Lepiej by już było zapytać wujka google o diagnozę i od razu wydrukować receptę. Przy okazji pojawiają się pytania czy ten biznes choroby naprawdę ma na celu wyleczenie kogokolwiek z jego przypadłości? Czy przepisane lekarstwa usuną schorzenie? Czy lekarz jest świadom tego jaki jest rzeczywisty powód choroby? Moim zdaniem na wszystkie te pytania odpowiedź jest negatywna. I teraz słyszymy, że lekarze aby godnie sprawować swoją misję potrzebują więcej naszych pieniędzy. Czy można się zgodzić z taką postawą? A może rozpirzyć towarzystwo na cztery wiatry i od nowa budować ZDROWE struktury.
    Solidarność
  • Konkurencja na rynku partyjnym
    Ponieważ retoryka Polskiego (?) rządy jest wybitnie antyrosyjska, bo tak każe nam nasz obecny suweren, taka postawa musi mieć oparcie w przynajmniej szczątkowych faktach. Jeżeli ich nie ma, trzeba je sfabrykować. Ot choćby poprzez (w)skazanie własnego obywatela za szpiegostwo na rzecz Rosji. Zresztą tym aresztowaniem upieczono dwie pieczenie na jednym ogniu. Opozycja w Polsce w chwili obecnej jest w stanie szczątkowym. Z drugiej strony PiS coraz wyraźniej pokazuje swoje oblicze reprezentanta interesów USA i Izraela. To się nam Polakom na dłuższą metę nie spodoba. Więc teraz trzeba w trybie przyspieszonym sformować nową opozycję. Myślę że partia Kukiza będzie tym czarnym koniem najbliższych wyborów. Jednak póki co słabi są i łatwo byłoby dzisiaj wyprzedzić w poparciu Kukiza et consortes. Wystarczy mieć rozsądny, niezależny program i dużo kasy na media. Nie wiem, czy pan Piskorski ma dużo kasy. Wiem natomiast że ma rozsądny program, i może posiadać też kontakty ułatwiające uzyskanie popularności przez partię Zmiana. Zapewne jego ugrupowanie nie uzyskało namaszczenia tych na prawdziwym świeczniku, więc zapewne trzyma się pana Piskorskiego w zamknięciu, aby nie mieszał w pieczołowicie przygotowanym planie zmiany warty politycznej w Polsce.
    Nie o taką Polskę walczyliśmy!
  • Wstyd i zażenowanie
    Oprócz myślenia, równie ważna (o ile nie ważniejsza) w pojmowaniu spraw tego świata jest intuicja, która w jednej ze swoich postaci zwie się empatią - umiejętnością wczuwania się w motywacje drugiego człowieka. Intuicja dochodzi do głosu, kiedy umysł jest wolny i dopuszcza do siebie różne kwestie. Ktoś zamknięty nienawiścią, albo dogmatami zwykle nie odbiera ulotnych przebłysków intuicji. Myślę że autorowi zabrakło intuicji, wczucia się w postawy protestujących, która jest aż nadto wyraźna. Raczej próżno dopatrywać się w tych protestach oznak opętania, a raczej głębokie poczucie zażenowania. To właśnie czują protestujący. Oczywiście ci spontaniczni, do których ne zaliczam różnych trolli o politykierskich i manipulatorskich pobudkach. To czuje człowiek, który tak np jak ja wierzy w istnienie Boga, ale po bliższym kontakcie z dogmatem katolickim, puka się ręką w czoło zastanawiając się kto jeszcze w dzisiejszym czasie wierzy w takie bajki. Te opowieści były dobre dla ludu z gminu jeszcze 200 lat temu, ale teraz? I dlatego trochę wstyd przed światem, że w moim Kraju robi się takie manifestacje ... głupoty.
    Ateizm – bezmyślność czy opętanie?
  • @Krzysztof Szotowicz 19:00:45
    Dodam tylko, że wlewy z roztworu askorbinianu są tak samo nienaturalną praktyką dla naszego organizmu, jak czynniki, które wywołują raka. Podejrzewam że stosowanie tej metody do uleczenia zwykłych chorób, z którymi radzi sobie organizm, w krótkim czasie odkryje swoje drugie dno, które już nie będzie takie zdrowe. Pewnie to jest dobra metoda do stanów zagrożenia życia, ale zdrowie, to już lepiej budować po staremu, czyli zdrowa dieta, dużo ruchu i pogoda ducha.
    Chemioterapia nie ma sensu
  • @zadziwiony 12:38:43
    Na allegro kilogram czystego askorbinianu kosztuje około 70 zł. Myślę, że z takiej ilości substancji można zrobić 40 kroplówek. Wychodzi po 2 zł od sztuki. Do tego sprzęt (igła rurki woreczek) i koszty zamkną się poniżej 10 zł. To nie jest specjalnie skomplikowana wiedza i jak tylko temat stanie się popularny, pielęgniarki zyskają nowe źródło dochodu :)
    Chemioterapia nie ma sensu
  • Idzie nowe
    Ta potrzeba walki, rzekomo trwale wbudowana w świadomość gatunku ludzkiego, to nic innego tylko rzutowanie zwyczajnego lęku o przetrwanie na plan egzystencji człowieka na Ziemi. W przypadku, kiedy potrzeby człowieka są spełnione (według usystematyzowanego zbioru Maslowa), potrzeba walki naturalnie zanika. Dlatego nie ma potrzeby aby szukać dla nas sztucznych dróg rozładowania tej niezaspokojonej potrzeby w postaci tworzenia wyimaginowanego wroga. Wystarczy pokierować rozwojem ludzkości w takim kierunku, abyśmy byli spełnieni w życiu. Niestety, obecna cywilizacja opiera się na sztucznej technologii, która podtrzymuje egzystencję mieszkańców planety Ziemia. Ta, jakby na nią nie patrzeć prymitywna technologia, powoduje coraz większą degradację naszej planety i na dłuższą metę, taki system jest skazany na rozpad. Żeby było groźniej, ten rozpad nastąpi nagle i już od następnego dnia, każdy z nas będzie musiał radzić sobie bez pomocy technologii. Oczywiście wtedy, ze świecą szukać spełnienia choćby podstawowych potrzeb człowieka. Tym samym agresja wystartuje jak rakieta. Gdy społeczeństwa jest jednorodne (jak np. w Polsce), łatwiej jest się dogadań w godzinie próby. O wiele trudniej dokonać tego w obliczu innych nacji w sąsiedztwie. Dlatego twierdzę, że ci co rządzą tym światem, forsują przyspieszony napływ Islamistów do Europy tylko po to, aby przyspieszyć kompletny rozpad Zachodniego Świata. Uważam, że będziemy musieli doświadczyć gwałtownej przebudowy wartości od wystawienia na próbę tego co w sobie zbudowaliśmy, po tworzenie zupełnie nowego systemu mając ugruntowaną wiedzę o tym co naprawdę jest ważne.
    NWO vs Nowy Świat
  • @Zbigniew Jacniacki 07:29:43
    Kuriozalne są pańskie argumenty. Przecież ubecy, to były psy łańcuchowe sowieckiego układu i żadna ich zasługa w zebrane owoce pracy narodu. Jak już to ich zasługą było trzymanie Narodu za pysk, aby nie podskakiwał, kiedy trzeba było karmić chorego dużego brata (ZSSR). Transformacja ustrojowa, to już było okradanie Polski na potęgę. I w tym procederze ochłapy porywały psy stojące najbliżej stołu. Jakoś nie skłaniam się ku temu, aby obecny rząd obdarzać zaufaniem – tacy sami z nich sprzedawcy Rzeczpospolitej jak reszta politycznego plugastwa, jednak obcięcie emerytur byłym pracownikom urzędów bezpieczeństwa odbieram jako słusznie przyznaną Narodowi marchewkę - choć w małym zakresie wyrównanie krzywd, szalbierstwa i popełnionych zbrodni.

    Przyznaję że naprawdę mnie pan rozśmieszył argumentując, że ubeckim sumptem otrzymaliśmy Wrocław i Szczecin i całą resztę. Czy ubeckim też wpływem utraciliśmy ziemie wschodnie?
    Spadkobiercom ubekistanu...ku zastanowieniu
  • Obyś był zimny albo gorący
    Witam serdecznie,

    Dawno już nie czytałem Pańskich notek i przyznaję, że mnie Pan zaskoczył :) - pozytywnie oczywiście

    Też kiedyś zastanawiałem się nad tą wyraźną dysproporcją pomiędzy efektami gospodarowania w krajach protestanckich i katolickich, a tu masz - kawa na ławę i to jeszcze sprzed ponad 100 lat. Ważny tekst. Dziękuję za publikację.
    Religia w polityce, czyli fatalne zauroczenie.
  • @Fischer 23:43:08
    Cała reszta to stek bzdur. NAJWIEKSZYM WROGIEM ZAKONU BYLI ZAWSZE ŻYDZI, w znacznie mniejszym stopniu Arabowie.

    Tutaj to dopiero Pan błysnął intelektem, aż oślepiło!

    Od wieków ruch masoński jest ściśle związany wysokimi rodami żydów aszkenazyjskich, więc trudno znaleźć choćby drobny dowód na poparcie tej tezy. Zresztą, gdyby między masonami a żydami miałaby być jakakolwiek wrogość, wówczas obserwowalibyśmy nieustanną wojnę na górze, wszak i jedni i drudzy sięgają po najwyższe stanowiska państwowe w całym cywilizowanym świecie. Praktyka pokazuje, że pomiędzy nimi istnieje bliska kooperacja. Dostępna publicznie informacja o symbolice masońskiej wskazuje na bliskie pokrewieństwo z symboliką talmudu. Już te fakty powinny Pana zastanowić przed pisaniem idiotycznych andronów. Zresztą sam fakt powstania templariuszy, został pośrednio zainicjowany przez żydów (tym razem przez tych z Palestyny). Jest wiele teorii na temat okoliczności zainicjowania wojen krzyżowych. Jedne mówią o powodach natury ekonomicznej, inne społecznej lub religijnej. Jednak dla mnie wszystkie te teorie nie tłumaczą tak dobrej organizacji ogromnego przedsięwzięcia mającego na celu zdobycia Jerozolimy. Istnieje pogłoska, jakoby przedstawiciel Żydów w Europie namówił Papieża na taką wyprawę. Argumenty, jakich użył musiały być naprawdę wielkiej mocy, skoro później cała Europa ruszyła wyzwalać Palestynę. Po tym jak szybko Templariusze obrośli w zasobność, po tym jak w Europie rozkwitł wiek umysłu, można sądzić, że w podziemiach dawnej świątyni Salomona ukryto naprawdę wielkie i cenne rzeczy. I te skarby rzeczywiście zostały wywiezione z Jerozolimy przez Templariuszy. Późniejszy konflikt papiestwa z zakonem świątynników, świadczy zapewne o tym, że Templariusze nie za bardzo chcieli dzielić się zdobyczą z Watykanem – pewnie za namową Żydów.
    Templariusze i Nowy Porządek Świata
  • @Talbot 20:20:44
    Proszę się nie ośmieszać (lub nie ujawniać agenturalnej działalności - jak kto woli). Kwestia "płaskiej ziemi" to jeden z wielu podobnych tematów już z daleka zdradzający tego, który go porusza jako idiotę albo agenta wpływu. Zwyczajny człowiek o nawet nie za wysokim poziomie intelektu, widzący podobne kuriozum (Icke np opowiadał o gadach zmiennokształtnych), z obawy o posądzenie o śmieszność, będzie trzymał się z daleka od źródła informacji, które dopuszcza na swoje łamy takie "ciekawostki". Tym samym źródło informacji redagowane przez zespół społeczników, choćby podawało w większości rzetelne i ważne informacje, zostaje zatrute przez jednego agenta i traci wiarygodność.
    Iluminaci – prawdziwe źródło terroryzmu
  • @Lotna 14:55:05
    Ja wcale nie propaguję siedzenia z założonymi rękoma. Zwyczajnie nie widzę już sensu w organizowaniu protestów, uświadamianiu nieuświadomionych, lub choćby w emocjonalnym uniesieniu na działalność co poniektórych. Szkoda mojego czasu na te bezcelowe działania. Swoje miejsce na Ziemi widzę jako uczestnika w procesie ciągłego podnoszenia świadomości ludzkości, tak aby następne pokolenia miały otwartą drogę do samodzielnego poznawania własnej natury. Każdy z nas uczestniczy w tym procesie - najczęściej nieświadomie. Zgodnie z filozofią wschodu przyjmuję zniszczenie jako naturalny element procesu wzrastania. Kiedy następuje przesilenie, a w chwili obecnej ewidentnie stoimy przed takim właśnie etapem drogi, śmierć staje się bardziej naturalna niż życie. Dopiero kiedy śmierć się nasyci, życie może zakwitnąć na nowych warunkach. Uważam, że ktoś kto sądzi, że w bunkrach będzie bezpieczny, może się srodze przeliczyć. Życie nie raz już pokazało, że potrafi zaskakiwać.
    Brać blogerska a wojna z ludzkością

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej