Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
81 postów 591 komentarzy

Krukowisko

Krzysztof Szotowicz - Wolnomyśliciel, jak kot chadzający najchętniej własnymi ścieżkami po lesie myśli ludzkiej.

Czyżby Macierewicz miał rację???

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nowy Jedwabny Szlak niesie ze sobą więcej wątpliwości niż konkretów.

 

Sporo mówi się ostatnio o Nowym Jedwabnym Szlaku (NJS), w kontekście utraconych szans Polski na zyskowne przedsięwzięcie dzięki wasalnej nadgorliwości ministra Macierewicza. Kiedy ostatnio skupiałem swoją uwagę na tym temacie, a było to w czasie wizyty Prezydenta Xi w Polsce, coś mi w tym projekcie nie pasowało do całokształtu sytuacji międzynarodowej, ale nie zgłębiałem tego jakoś szczególnie wnikliwie. Dopiero teraz, kiedy Trump już prawie oficjalnie ogłosił krucjatę przeciwko dominacji chińskich towarów na rynku, NJS pokazał swoją aberrację bardziej wyraźnie. Z pozoru jest to świetny pomysł łączący możliwość zyskownego zainwestowania ogromnych rezerw finansowych Chin, ze związaniem umowami handlowymi (jak również bliższymi relacjami politycznymi) szeregu nowych państw w rejonie Azji i Europy Środkowej. Jak ktoś ma ogromne fundusze, może porywać się na osiąganie bardzo ambitnych celów – jak choćby linia szybkiej kolei o długości 8000km. Jednak tory kolejowe kładzie się zawsze na terenie, który zawsze do kogoś należy i gdy temu komuś przestanie odpowiadać umowa dzierżawy i w ogóle widok pociągów na jego gruncie, to właściciel linii musi szukać alternatywy, lub zamknąć ten interes. Dlatego teren pod budowę kolei musi być pewny jak skała – w prawnym sensie tego słowa. W przypadku NJS mamy taką szczególną sytuację, że to Chinom najbardziej zależy na eksploatacji szlaku, a poszczególne kraje, przez które ów szlak przebiega, są zainteresowane o tyle, o ile potrafią na nim zarobić. Jednak prawdziwy problem zaczyna się, kiedy uświadomimy sobie sieć powiązań gospodarczych i politycznych na świecie w świetle konfliktów ,jakie niebawem wypłyną na powierzchnię zdarzeń. Otóż Chiny ze swoją ogromną i ciągle szybko (6,7% w 2016 roku) przyspieszającą gospodarką, zupełnie naturalnie zaczynają dominować w międzynarodowym handlu dobrami materialnymi. Oczywiście daleko im do osiągnięcia wolumenu obrotów w handlu papierami wartościowymi, którymi obraca głównie USA, jednak mimo to rezerwy walutowe Chin pozwalają im coraz pewniej przymierzać się do wysadzenia z siodła Stanów Zjednoczonych. Te z kolei, utrzymujące swoją supremację głównie dzięki zasilaniu daniną płaconą przez wszystkie kraje obracające dolarem (czyli prawie wszystkie), dla własnego bezpieczeństwa, muszą utrzymać się na tronie, bo kiedy zabraknie daniny od wasali, struktura państwa Amerykańskiego zwyczajnie się zawali. Dlatego uważam, że USA będą robić wszystko, aby pokopać gospodarkę Chin i nie dopuścić do jej dalszego wzmocnienia. Akurat w przypadku projektu NJS, mają wszelkie ku temu możliwości. Ostatnio chyba w każdej mojej notce(http://12345-abcde.neon24.pl/post/136540,dlaczego-porozumienie-trumpa-z-putinem-jest-nieuchronne) powtarzam o zagrożeniu utraty Syberii przez Rosję i co za tym idzie o wspólnocie interesów Rosji i USA. Dodatkowo kilka państw przez które miałby przebiegać NJS, należą do sfory psów łańcuchowych Stanów (Ukraina i Polska). Tak więc gwarancje na to, że całe przedsięwzięcie spełni oczekiwania Chińczyków są raczej dość niskie. Poza tym koleje są bardzo podatne na zniszczenia wojenne i łatwo je wyłączyć z ruchu. Dodatkowo Europa w kryzysie wcale nie daje gwarancji, że będzie kupować drożej towary dostarczone w ciągu kilku dni, zamiast czekać kilka tygodni na tańszą dostawę drogą morską. Te wszystkie bardzo poważne zastrzeżenia co do sensu budowy NJS, każą mi podważyć wiarygodność intencji Chin w tym zakresie.

Ale istnieje inne wytłumaczenie szumu wokół NJS. Jeżeli Chiny bardzo poważnie przygotowują się do wojny ze Stanami i w związku z tym planują inwazję na azjatycką część Rosji, to w czasie wielodniowych wizyt na najwyższym szczeblu w krajach sąsiadujących z Rosją, mogą dyskretnie wybadać nastroje w tych państwach, nawiązać kontakty i opłacić przychylność co poniektórych. W ten sposób można prowadzić długie negocjacje, przelewać spore fundusze i pozytywnie nastawiać do siebie mieszkańców odległych państw, nie wzbudzając żadnych podejrzeń.

KOMENTARZE

  • @Autor
    Albo nie ma . Pozdrawiam. http://independenttrader.pl/chiny-vs-usa-wyzszy-poziom-konfrontacji.html
  • -Chiny będą teraz załatwiane przez USA jak przedtem Japonia.
    Ze szlaku będą nici. -Nie jedwabne, tylko przysłowiowe.
  • @
    "Przyszliśmy po wasze kobiety"
    http://siberiantimes.com/other/others/features/f0261-weve-come-for-your-women-chinese-men-seek-siberian-brides/
  • Czyżby Macierewicz miał rację???
    Jak zawsze -
    ma racje
  • @Arjanek 16:07:02
    Cóż w tym dziwnego? Polityka jednego dziecka w Chinach narzucana jest od dawna, a każda rodzina chce mieć chłopca. Ci chłopcy są teraz już dorośli i nie mają z kim się żenić, bo ich potencjalne żony zostały usunięte jako niepożądana ciąża. W Indiach mają podobny problem, choć może nie na aż tak wielką skalę.
  • Nie bardzo rozumiem, w czym miał rację?
    Nie jestem zwolenniczką Jedwabnego Szlaku, bo wcale nie sądzę, aby to był intratny interes dla Kowalskiego, ale w czym Macierewicz miał rację, bo nie wiem? Macierewicz służy USraelowi, a nie Polsce i pewnie się teraz okazało, że JSz nie jest korzystny dla USA.

    Było wielkie halo, wiwaty i owacje dla Dudy podróżującego do Chin, a teraz Macierewicz wie lepiej. Czysta komedia. Widocznie wasale nie skoordynowali wytycznych, a może się wytyczne zmieniły? Może interesy z Chinami to zbyt wiele samodzielności dla państwa kolonialnego? Tak czy owak, Macierewicz żadnym mędrcem ani bohaterem nie jest.
  • Autor
    ...z Macierewiczem jest ten problem, że nie wiemy, w czyim interesie rzeczywiście działa - ja mam nieodparte przeczucie, po trosze oparte na różnych przeciekach (materiały opublikowane przez Tomasza Piątka powinny wszystkim dać do myślenia) - że jego deklaracje są jedynie zasłoną dymną, zaś rzeczywiste cele poznamy dopiero wtedy, gdy będą one już w fazie zaawansowanej realizacji.

    Przykład: Obrona Terytorialna bezpośrednio podległa ministrowi kompletnie nie nadaje się do celów walki z zielonymi ludzikami kategorii Specnaz, chyba że jako łatwy dostarczyciel darmowej broni i osprzętu - natomiast ZNAKOMICIE nadaje się do inwigilacji środowiska z którego się wywodzi, czyli społeczeństwa. Mamy już ciężkozbrojne obce wojska - ale one nie znają terenu, ludzi, uwarunkowań. Jednak jak się je wyposaży w karne oczy i uszy - zaczyna się zupełnie inna rozmowa

    Moje rozważania mają sens w przypadku istnienia jakichś tajnych planów geopolitycznych opisanych w "Smoleńskim Tryptyku". Jeżeli takich planów nie ma - moje dywagacje nie mają sensu -

    - chyba...


    mój wpis pozornie nie związany z problemem Jedwabnego Szlaku i ekspansji Chin. Pozornie - bo być może w ogóle nie wiemy, Co tak naprawdę jest grane - i w jakich sojuszach
  • @Lotna 22:06:09
    A tam, czepiacie się (razem z P. Tokarskim) tytułu. To tylko taki zwrot retoryczny. Ja go też nie cierpię, czemu dawałem wyraz już nie raz. Ten pan zwyczajnie realizuje rozkazy zza wielkiej wody i tyle.
  • @Krzysztof Szotowicz 09:08:38
    ....Jeżeli Chiny bardzo poważnie przygotowują się do wojny ze Stanami i w związku z tym planują inwazję na azjatycką część Rosji,.....
    To znaczy, że najpierw zaczną wojnę z Rosją o Syberię, a później zabiorą się za USA?
    No chyba, że przez Syberię i cieśninę Beringa pomaszerują ,,długim marszem” na Alaskę i dalej na Nowy Jork i Waszyngton.
    No dobrze, a jeżeli Chińczyk nie jest aż takim idiotą to co?
    Tak mi się wydaje, że Chiny aby zepchnąć Amerykanów z pozycji nr.1 nie muszą wszczynać aż dwóch wojen na raz.
    Jeśli Trump grozi niemieckim koncernom samochodowym cłami, jeśli Niemcom z Chinami będzie się bardziej opłacało, a Polakom także, to Ameryka chciał nie chciał pójdzie na drugi plan.
    Rosja na NJS zarobi, Białoruś chętnie idzie na szlak, a dalej Polska jako znaczący hub i dalej już będzie jak z górki. Bo kto dziś nie kocha taniej i całkiem przyzwoitej chińszczyzny i żadnego politycznego szantażu.
    Czysty i duży pieniądz zawsze sobie utoruje drogę, nawet Nowy Jedwabny Szlak do każdego portfela i każdego polityka?
    A polityk mówi jedno robi drugie. Taka jego natura.
  • @Husky 20:17:45
    Zawsze ma rację jedynie kot pana Jarosława K. dalej jest długo, długo nic i dopiero pan minister Antoni
  • Transport kolejowy tani i masowy.
    Koszty transportu kolejowego, co prawda nie są tak tanie jak morskiego na jeden dzień, ale przez czas krótszy podroży mogą być równie tanie co transport morski.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej