Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
84 posty 607 komentarzy

Krukowisko

Kruk63 - Wolnomyśliciel, jak kot chadzający najchętniej własnymi ścieżkami po lesie myśli ludzkiej.

"... a was Polaków, nie będzie"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy można interpretować poczynania rządów w Polsce inaczej niż jako spisek przeciwko Polakom?

Obserwując poczynania min Macierewicza w resorcie obrony, można odnieść wrażenie, że ten człowiek czyni wszystko, aby obniżyć i tak już żenująco niski poziom obronności kraju. Dla niezorientowanych, czyli tych, którzy na działalność tego pana spoglądają przez okulary bezkrytycznego poparcia dla PiS, przypominam, że w ciągu ostatniego roku szeregi najwyższego dowództwa Wojska Polskiego opuściło około 20 oficerów najwyższych rangą. Większość z nich zgłosiła rezygnację ze służby, pozostali zostali zdegradowani lub posłani na zieloną trawę. Tak wielką stratę kadry dowódczej nie spowodowały katastrofy w Mirosławcu i Katyniu razem wzięte, jak działalność tego człowieka.

Zresztą tu nie tylko o straty kadrowe chodzi. Przypomnę więc, że do jego dokonań należy zaliczyć również rozwiązanie kontraktu na dostawę wielozadaniowych helikopterów (przepłacony, jak wszystkie kontrakty zawierane przez resort obrony, ale dawał konkretne i wartościowe uzbrojenie naszym żołnierzom), zakup pocisków JASSM ER, o operatywności wymagającej udziału Amerykańskiego zwiadu satelitarnego, albo pozwalający na przeprowadzenie wyprzedzającego ataku na np. … Rosjan (bez udziału USA do niczego innego się nie nadają ), oraz powołanie słynnych już oddziałów Obrony Terytorialnej, które złożone z absolutnych amatorów wojskowości, miałyby podobno stawać w szranki ze Specnazem. W rezultacie, kraj położony w strategicznym miejscu Europy, zaludniony przez 37 mln mieszkańców, coraz wyraźniej staje się niezdolny do obrony przed nawet najsłabszym ze swoich sąsiadów. Do kompletu dodajmy Pana Misiewicza. Co prawda to nie są konkretne argumenty, ale uważam, że są równie ważne i równie zabójcze dla naszej obronności. Nieustające afery z rzecznikiem ministra, powodują zapewne wielkie zażenowanie w wojsku, i co za tym idzie wyraźne obniżenie morale żołnierzy. Już sobie wyobrażam, poświęcenie żołnierza do wykonania rozkazu wydanego przez nasze władze. Żołnierz musi być gotowy do największych poświęceń, do poświęcenia swojego życia. Ciekawe czy postawa ministra obrony razem z jego rzecznikiem, choć trochę sprzyja takim postawom? Oczywiście to nie jest pytanie, ale przez pytanie wyrażona uzasadniona wątpliwość.

Opozycja polityczna w Polsce, nieoficjalnie zastanawia się czy urzędujący minister jest zdrowy na umyśle, tak jakby ich działalność w dziedzinie podnoszenia zdolności obronnych Polski była jakościowo lepsza. Oni też przecież przepuszczali nasze pieniądze na równie bzdurne pomysły oraz wielokrotnie przepłacone zamówienia. Za ich kadencji stan armii też stopniowo się pogarszał. Może nie w takim stopniu jak obecnie, ale jednak również w dół.

Dlaczego rząd mieniący się nazywać polskim, tak drastycznie naraża Polaków na istotne zagrożenia. Ryzyko wybuchu tej, czy innej wojny jest w dzisiejszych czasach bardzo konkretne i nasza obronność powinna być dzisiaj absolutnym priorytetem, zwłaszcza że jak wspomniałem, leżymy w newralgicznym miejscu Europy. A tymczasem, nasze władze naiwnie polegają na sojuszach i podają że jakaś brygada pancerna ze Stanów, która dziś jeszcze jest w Polsce, a jutro już będzie daleko, miałaby być gwarantem naszego bezpieczeństwa.

 

Chyba równie ważną sprawą co obronność, jest w naszym klimacie bezpieczeństwo energetyczne. Mamy co prawda duże złoża węgla, a węgiel w czasach wojennych łatwo zamienić na energię, ale do tego trzeba posiadać infrastrukturę, czyli kopalnie i elektrownie, a tych jest coraz mniej. Zadziwia mnie w tej materii pani Premier Szydło, ilekroć ma okazję coś powiedzieć będąc na Śląsku, zawsze podkreśla, że węgiel jest naszym strategicznym surowcem energetycznym i takim pozostanie. Jednocześnie pomiędzy jej wizytami, regularnie słyszę w lokalnych mediach o zamknięciu kolejnej kopalni. Podobno są nierentowne i rząd musi dopłacać do ich funkcjonowania góry pieniędzy. Ciekawe, czy do sporządzania bilansu zysków i strat skarbu państwa, rząd dolicza podatki od firm dostarczających kopalniom swoje wyroby i usługi? Znowu zadałem pytanie retoryczne, bo jest dla mnie oczywiste, że nierentowność kopalń, to jest slogan zasłaniający antypolską działalność rządów w Polsce od ponad 20 lat. Skoro już jesteśmy przy węglu, proszę zobaczyć ciekawą prawidłowość. Wcześniej, dodatkowym argumentem przeciwko wydobyciu węgla, była polityka ograniczania emisji CO2 i związany z nią podatek od emisji tego gazu, wpłacany przez elektrownie i zakłady produkcyjne. Co prawda podatek dalej funkcjonuje, ale nowy prezydent USA, oficjalnie już zanegował wiarę we wpływ człowieka na zmianę klimatu. Tak więc wygląda na to, że już niedługo przestaniemy się straszyć dwutlenkiem węgla. Będziemy się za to straszyć smogiem. Węgiel zwyczajnie nie ma szans wobec tak zmasowanej nagonki. Siłą rzeczy musimy przestawić się na gaz sprowadzany z zagranicy. No dobrze, ale jeżeli wybuchnie jakaś wojna, co jest przecież dość prawdopodobne, to czym się ogrzejemy? Aby było ciekawiej, likwidacja kopalń w naszym wydaniu, polega na fizycznym zniszczeniu infrastruktury podziemnej, co uniemożliwia ich powtórne wykorzystanie. Po co taka gorliwość?

Jest jeszcze jeden aspekt szkodliwej działalności klasy politycznej w Polsce, który chciałem poruszyć. Od kilkunastu lat widać to wyraźnie, jak czołowe siły polityczne w Polsce, usilnie dążą do podzielenia społeczeństwa na wrogie sobie obozy. Z biegiem lat konflikt zaostrza się i przyjmuje ostatnio formy bliskie histerii (przynajmniej w mediach). Taka polityka może wynikać z małostkowości liderów politycznych i niezdolności do ogarnięcia umysłem dłuższej perspektywy rządzenia krajem. Jednak wpływ takiego, a nie innego podziału i konfliktu w społeczeństwie, jest jednoznacznie negatywny i obniża wyraźnie zdolności narodu do samoobrony jak również do wzmacniania swojej siły poprzez efektywne gospodarowanie zasobami.

Ktoś może mi zarzucić, ze snuję tutaj jakieś spiskowe teorie. Owszem, zgadzam się że tworzę teorię o spisku. Jednak, kiedy co rusz spotykam się z jawnie szkodliwą działalnością rządów w Polsce, wobec podstawowych aspektów naszej pomyślności (oprócz tych trzech, które opisałem, można przedstawić jeszcze wiele innych), nic innego nie przychodzi mi do głowy.

KOMENTARZE

  • Tak
    Od żywności już całkowicie jesteśmy uzależnieni , teraz czas na energię.
    Jak fikniemy to będziemy jeść trawę, a palić meblami i płotami .

    pozdr
  • 5*
    .)
  • @ Autor
    "Aby było ciekawiej, likwidacja kopalń w naszym wydaniu, polega na fizycznym zniszczeniu infrastruktury podziemnej, co uniemożliwia ich powtórne wykorzystanie."

    Mój Ojciec pracował kiedyś w kopalni Makoszowy. Niedawno dowiedziałem się że jest już likwidowana.

    "... a was Polaków, nie będzie"

    Panią, która to powiedziała powinien "z urzędu" zainteresować się kontrwywiad.

    A za wpis bezapelacyjne 5*
  • W kwestii smogu
    Całkowicie zgadzam się z tezą autora: Polska jest w fazie likwidacji.

    1. Zgodnie z prawem górniczym pokłady w kopalniach trzeba wybierać od najpłycej zalegających. Jest to węgiel najniższej jakości uzyskujący cenę 1/3 ceny węgla z pokładów głębszych. Przepis na likwidację kopalni jest taki: polskie kopalnie mają wybrać węgiel co najwyżej do 300 m w głąb i udowodnić, że kopalnia jest nierentowna i rakotwórcza. Kopalnię się zamyka i natychmiast głębsze złoża sprzedaje Niemcowi. Proste?...
    2. Byłem na wsi i zastanawiam się skąd tam smog i to smog straszliwy jak ludzie palą tam drewnem. Przecież pamiętam kuchnię kaflową i żaden smród od niej nie leciał. Okazuje się, że jeśli spala się biomasę w tanich kotłach z płaszczem wodnym to sprawność spalania nie przekracza 25%. W komin idą produkty pirolizy i karbonizacji. Wyższą sprawność spalania uzyskuje jedynie w kotłach dużych i specjalnie skonstruowanych. Takich powyżej 200 kw. Jednak jak tu namówić gospodarzy aby zrobili sobie sąsiedzką kotłownię.

    Problem jednak jest a on pobudza myślenie. Oby szybciej.

    Ta władza nie będzie miała innego pomysłu jak tylko - zakazać.
  • Niestety
    Smutna rzeczywistość. Dobra zmiana to zmiana stołków - dobra zmiana dla PiSu i przyspieszenie procesów rozkładu państwa - dobra zmiana na kursie likwidacji Polski, bo że o to chodzi, żaden myślący człowiek nie może mieć watpliwości.
    5*
  • Trochę optymizmu :)
    Jakkolwiek moja notka, a zwłaszcza jej tytuł, mają bardzo ponury wydźwięk, chcę tak post-scriptum dopowiedzieć, że mimo wszystko optymistycznie patrzę na naszą przyszłość. Widząc, jak mizerny oddźwięk miała sejmowa akcja opozycji w grudniu w naszym społeczeństwie, oraz jak niewielu z nas zareagowało na zachęty PiS na demonstrację siły, uważam, ze my Polacy dość szybko budzimy się z letargu i zaczadzenia totalną propagandą obydwu stron naszej sceny politycznej. Myślę, ze proces trzeźwienia będzie teraz zataczał coraz większe kręgi, a partyjniactwo będzie miało coraz trudniejsze zadanie, aby wdrożyć swój wraży plan. Jakby na to nie patrzeć, od kaprala w wojsku, poprzez kierownika na urzędzie, do dyrektora departamentu, potrzebują nas do tego celu, a my mamy coraz większa tego świadomość, że nie jedziemy na jednym wózku.
  • jedno ale
    Polacy to naród zatwardziałych oszołomów, którzy sami prą do konfliktu z wszystkimi sąsiadami o byle co. Wcale nie trzeba ich dzielić, ani podjudzać.

    Opowiastka o polskim kotle w piekle bez żadnego dozoru jest jak najbardziej prawdziwa, widać ją gołym okiem na każdym kroku.
  • @interesariusz z PL 11:45:16
    Polskie piekło można zmienić na raj.

    Pod warunkiem zmiany edukacji w polskich szkołach. Czyli wprowadzenie edukacji zgodnej z postępem czasu.

    Od przedszkola i pierwszej klasy szkoły podstawowej nikt dzieciaków nie uczy, sposobu pisania programów komputerowych na których oparty jest rozwój techniki.
    To Polaków nie zatwardzenie tylko blokada edukacji - "Czego się Jaś nie nauczy, to Jan nie będzie umiał":)
  • @Zorion 20:15:47
    Trwałe NISZCZENIE "zasobów / infrastruktury STRATEGICZNYCH" powinno być traktowane jako ZDRADA i karane jako taka! Jak za "komuny" pluton o świcie... (dla cywili szubienica).

    Dla niezorientowanych podam, że ODTWORZENIE możliwości produkcji w ROLNICTWIE nie jest proste ANI tanie. Oraz wymaga CZASU. Akurat mam sąsiadów rolników, to wiem od nich o tym.

    Pamiętacie "rząd się wyżywi"?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej