Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
104 posty 648 komentarzy

Krukowisko

Kruk63 - Wolnomyśliciel, jak kot chadzający najchętniej własnymi ścieżkami po lesie myśli ludzkiej.

Kilka słów o tym jak jest

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Uważam że jesteśmy na początku dramatycznych i tragicznych zmian na Ziemi.

 Zacznę nietypowo, czyli wcale nie o koronawirusie.

Światowa ekonomia, już pewnie ze 30 lat znajduje się w stanie agonalnym. Przy życiu trzymają ją tylko sztuczne wynalazki z dziedziny kreacji pieniądza, zapewniające ciągły pęd do przodu. Jednak zadłużenie państw osiągnęło już tak kuriozalnie wielkie rozmiary, że jakiś wierzyciel (no właśnie, kto jest wierzycielem tego kolosalnego długu?), w zasadzie mógłby postawić w stan upadłości niejedno duże państwo. Wierzyciele masy długu oczywiście istnieją, zadowalając się póki co odsetkami od kredytów, jednak koszty obsługi długów publicznych, stają się największą pozycją w budżetach narodowych. Wniosek z tego taki, że dojne krowy w postaci państw, a zasadzie w osobach obywateli zadłużonych państw, już niedługo przestaną dawać mleko. 

 

Następnym nabrzmiałym problemem na Ziemi, jest zbyt duża ilość jej mieszkańców, którzy traktują rodzimą planetę, jako teren nieustającej eksploatacji. Gdyby wszyscy rozumieli potrzebę zrównoważonego rozwoju i stosowali jego zasady w swoim otoczeniu, zapewne dalej mieszkalibyśmy w cudownym ogrodzie. Jednak, ponieważ nienasycenie jest naszą cechą wrodzoną, zanieczyszczenia wód, gleby i powietrza trują nasze życie, a środowisko naturalne zamiera w zastraszającym tempie. 

 

Zapewne niewielu ludzi uświadamia sobie, jak delikatnym mechanizmem jest współczesna gospodarka światowa. W ostatnich latach doszło już do tak dalekiej specjalizacji działów gospodarki i takiego połączenia wzajemnej zależności jednego działu od drugich, że praktycznie niemożliwe jest sprawne funkcjonowanie całości, w przypadku głębokiej zapaści dotykającej tylko kilka elementów całego organizmu. Kiedy w 1928 roku przyszedł wielki kryzys ekonomiczny, ludzie głodowali, ale nie było wiele ofiar tego kryzysu. Rolnik produkował żywność posiadając tylko ziemię orną i konia do pomocy. Mieszkania można było ogrzać dostępnym powszechnie drewnem. Przemysł zaś opierał swoją działalność na lokalnych kontrahentach i prostych technologiach. 

 

W takiej sytuacji pojawia się tajemniczy koronawirus. Piszę tajemniczy, bo z jego pojawianiem wiąże się wiele znaków zapytania. Niby nie powoduje wysokiej śmiertelności, ani powszechnych i groźnych powikłań, a jednak wraz z pierwszymi potwierdzonymi przypadkami zakażeń, państwa jedno, po drugim, stosują drakońskie środki zapobiegawcze jakby to czarna ospa znowu nawiedziła Ziemię. Inną tajemniczą sprawą tej epidemii, jest sprawa umieralności. Codziennie jesteśmy zalewani przez oficjalne media, alarmującymi zestawieniami nowych zakażeń i przypadków śmierci, jednak na stronie prowadzącej statystyki umieralności w Europie, nie ma potwierdzenia tych tragedii (http://www.euromomo.eu/index.html). Można nawet powiedzieć o wyraźnym spadku śmiertelności w ostatnich tygodniach. Dla przykładu proszę zobaczyć tabelę śmiertelności w poszczególnych krajach Europy Zachodniej dla wieku 65+ Proszę zwrócić uwagę na przebieg wykresu dla Włoch i Hiszpanii. www.euromomo.eu/outputs/zscore_country_total.html

Aby definitywnie określić sprawę koronawirusa jako tajemniczą, musiałem przeczytać wywiad z zasłużonym w walce z epidemiami pulmologiem z Niemiec. Na marginesie dodam, że dr Wolfgang Wodarg, nie jest wcale anonimową, ani mało znaczącą postacią, bo oprócz znakomitej działalności zawodowej, dr Wodarg zasiadał w Niemieckim Bundestagu w latach 1994 -2009. Link do wywiadu: https://itvp.tv/2020/03/19/dr-wolfgangiem-wodarg/

W skrócie tylko napiszę, że według dr Wodarga, koronawirus nie stanowi istotnego zagrożenia dla życia ludzkiego. W dzisiejszych czasach znacznie groźniejsze są infekcje szpitalne, zwłaszcza dla starszych osób, o ile znajdą się w szpitalu. Pojawienie się wirusa, wcale nie miało miejsca na targu żywnością na targu w Wuhan, ale w naszej świadomości wraz z opublikowaniem w mediach wyników pierwszych testów, które znakują jakieś koronawirusy, ale z powodu niejasnych operacji przy wprowadzaniu testów do użytkowania, do końca nie wiadomo jakie. Wiadomo natomiast, że koronawirusy istnieją od dawna, i żeby istnieć, muszą mutować, tworząc corocznie swoje nowe wersje, będące źródłem naszych grypopodobnych problemów w sezonie jesienno zimowym. Wynika z tego, że liczba zarażonych, wraz z ilością przeprowadzonych testów, dalej będzie rosła, jednak zapewne nigdy nie przekroczy 1% ogółu przebadanych. 

 

Tak więc reasumując, jest bardzo prawdopodobne, że prawie wszystkie państwa realizują globalny spektakl pt strach się bać. Sami zapewne przyznacie, że już choćby w świetle danych prezentowanych przez Euromomo, „epidemia” jest papierowym tygrysem, który na dodatek nie posiada kłów.  A jednak, w imię naszego bezpieczeństwa, blokuje się nasze podstawowe prawa i wyłącza z działalności całe działy gospodarki. Ostatnie komentarze rządzących mówią, że taki stan może utrzymać się przez najbliższe miesiące, a nawet rok, z tendencją do zaostrzenia rygorów stanu epidemii. Kto wytrzyma tak długi czas siedzenia w domu? Która firma utrzyma się na rynku? Jak nisko spadną notowania giełdowe? Czy nie zostaną przerwane powiązania pomiędzy działami gospodarki? W przeciwieństwie do roku 1928, dzisiejszy rolnik nie wyprodukuje żywności bez paliwa, nawozów, chemii i części zamiennych do sprzętu. Podobnie  będzie z transportem opartym na napędzie spalinowym. Przemysłowa linia produkcyjna może być zatrzymana przez brak jednego, drobnego elementu, który jest produkowany np  na Dalekim Wschodzie.   Nasze domy są ogrzewane już w sporej części gazem, który może i będzie dostępny w rurociągach, ale bez pracy, nikt nie będzie w stanie kupić ciepła do swojego domu czy mieszkania. Nie trzeba wcale wielkiej wyobraźni, aby określić tragiczne konsekwencje  akcji związanej z ze sztucznie nadmuchaną „Epidemią"


KOMENTARZE

  • Super notka!
    To już drugi, trzeźwy osąd na NEon tego wieczoru.

    5*****
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:36:05
    Chyba za dużo spirytusu, mój drogi Spirycie.
  • Autor
    Siema Kruku.
    Nie dałoby się poprawić na większą czcionkę? Co to jest, dwójka, czwórka?
    Bo chciałem przeczytać...
    Uważasz czytelników za tak małych ludzików? ;-)
  • @Franek Ganek 00:50:22
    Proszę bardzo
  • autor
    bardzo ciekawy post potwierdzajacy to , ze od wielu lat bardziej zaangazowani obserwatorzy sceny gospodarczej swiata dostrzgaja koniecznosc tzw resetu istniejacego porzadku . Swiat finansow oparty o tzw " rezerwe czastkowa " doprowadzil Panstwa do sytuacji niesplacalnosci istniejacego dlugu . Od wielu lat pisanie o tzw teoriach spiskowych o NWO o Iluminatach , Masonach , Chazarach , przpraszam tych wszystkich ktorych nie wymienilem, bylo uwazane za silny symptom porazenia mozgowego . Wojna trwa "Swirus w Kondonie " jest jego kolejnom odslona . Ktos ????? zaatakowal ????? reakcja jest niszczenie gospodarki takiej jaka jest ona obecnie . Jesli Eurokolchoz byl krokiem w kierunku NWO to po co go rozpieprzac ? Po co chipowac ludzi jak dzisiaj kazdy ma telewizor i smarfona , po co obrot begotowkowy jak na swiecie jest circa 20 % lewego handlu opartego o gotowke . Europa wymiera bez koniecznosci jej depopulacji , Rosja wymiera , Japonia wymiera . Kto ma w tym interes ?????
  • @rowszan 06:01:00
    Właśnie! i dlaczego?! przy tym wszystkim mamy siedzieć w domu? ... a na WALKĘ z NIEWIDZIALNYM i POWSZECHNYM ŚWIREM wydaje się kolejne pierdyliony! coś tu jest niehalo.
  • @JimA 06:51:45
    Jima. Ty przecież mieszkasz na wsi (a przynajmniej tak można sądzić, np spadłeś z konia i obiłeś sobie bok).

    Przecież to zupełnie co innego niż mieszkanie w mieście. Gdzie np z windy korzystają ludzie którzy muszą chodzić, jeździć do pracy, tam spotykać innych ludzi. Nie ma powodu twierdzić, że zagrożenia nie ma.
    Indian(ów) zdziesiątkowało zwykle przeziębienie, które u Europejczyków wywoływało katar, kaszel, czasem gorączkę.

    Dlaczego mam nie wierzyć epidemiologom, tylko akurat Tobie?
  • @Oracz 07:07:17
    Nie ma globalnego spisku ...jest globalna epidemia.
    Wielkiej śmiertelności nie widać bo jesteśmy przed główna falą epidemii i Państwa się bronią kwarantannami, izolacją granic..
    Być może za chwilę zostanie wynalezione środki zabijające wirusa lub uodporniające na niego..jest wiele doniesień.
    Zagrożenie jest i zobaczymy je w pełnej okazałości (o ile media powiedzą prawdę) w krajach które się nie bronią bo nie mają systemu obrony albo bo rządzący przyjęli zasadę że stado się samo uodporni ...nie trzeba nic robić (Szwecja).

    Bez obrony zachoruje ok 80% społeczeństwa a bez leczenia (respiratory, leki, opieka medyczna..) szpitalnego umrze ponad 10% chorych... a gdy zachoruje 80% to ciężko zachoruje z 25% społeczeństwa a tylu szpitali łózek, respiratorów ..nie mają nawet Chińczycy...

    Sami sobie policzcie ile do wyjdzie dla taki USA 340 mln mieszkańców.
    Tu naprawdę nie ma żartów.
    A mówi się że ozdrowieńcy wcale się nie uodporniają na wirusa i mogą zachorować ponownie... a to oznacza przy masowych zachorowaniach że wirus ich zaatakuje raz ..osłabi zaatakuje drugi raz jeszcze przeżyją bardzo już słabi ale jak dopadnie ich trzeci raz to trafią do rowu z wapnem...

    Moim zdanie przy braku obrony ten wirus jest w stanie wybić do 30-40% społeczeństwa... o ile nie znajdzie się lekarstwo..antidotum powszechnie dostępne.

    Dlatego tę epidemię trzeba stłumić za wszelką cenę...
    i nie będzie łatwo .. gdy sąsiedzi nie stłumią i będą zarażenie w 80% jak będzie np na Ukrainie... ale i na Bliskim wschodzie.. w USA w Szwecji...być może w Niemczech z powodu masowej imigracji..czy we Francji tym bardziej.
    A wirus lubi wiosenne ciepełko ... będzie coraz bardziej agresywny.
    być może nie lubi upałów i lato przyniesie ulgę...
    Co przyniesie jesień .. tego nikt nie wie.

    Mam nadzieje że znajdą lekarstwo i wirusa się wybije...
    To najpewniejsza droga wyjścia z kryzysu.

    Tych co wirusa sfinansowali i wymyślili na zlecenie finansujących należy powiesić za jaja...a chodzą ploty po świecie kto jest autorem są nawet patenty... no pierwsze ofiary ataku wirusa (Chiny, Iran) wskazują na atakującego ...
    Kara powinna być drakońska... pełne embargo na wszystko dla globalnego bandyty a dla jego zleceniodawców i bezpośrednich wykonawców zlecenia listy gończe z wyrokami śmierci już postanowionymi.

    Ta epidemia jak świat nie znajdzie lekarstwa może kosztować świat więcej ofiar niż II wojna światowa... że o gospodarce nie wspomnę.
  • @Oracz 07:07:17
    Właśnie w wierze cały problem. Ja nie jestem wiarygodny bo mieszkam na wsi, spadam z konia i nie mam przed nazwiskiem dr a nawet jeśli mam to nie z dziedziny epidemiologii co mnie dyskwalifikuje w dyskusji.
    Wiem. Ale jest druga strona medalu. Mam jeszcze jakąś ilość rozumku. Przecież z tymi samymi ludźmi mieszkasz w tym mieście od lat, lata całe już jeździcie tą windą, nie wierzę, żeby w bloku nikt nigdy dotąd nie zachorował... i nie wierzę, żeby nikt nie umarł. ... Po co ten strach? Jasne, że łapki i pyszczek tzreba myć, ale żeby 150 razy dziennie i stać tyłem do sąsiada w windzie- to już przesada... Z tych miliardów słów na temat niewidzialnego wira wynika, że wszyscy i tak "go dostaną"- wcześniej czy później... jak katar. Po co ten strach? A pamiętasz jak Ci mama mówiła, żebyś nie jadł w lesie borówek bo na pewno wściekły lis e obsikał? I co? jadłeś? no Ty pewnie nie... ale uwierz mi, wielu jadło i żyją... no może niektórzy czasem się częściej wściekają niż inni, ale to jeszcze nie wścieklizna. Dlatego do Ciebie piszę bo właśnie mieszkam na wsi- jestem poniekąd uczestnikiem mojego własnego, prywatnego eksperymentu- gdybym chciał wierzyć we wszystkie wnioski prac magisterskich i doktoranckich absolwentów szkół medycznych to ja bym umarł tutaj ze strachu pierwszego dnia pobytu! a jak dotąd spadam tylko z konia i to na własne życzenie! Zapewniam Cię, słońce nie powoduje raka! Wodę z kałuży powinno się przegotować zanim ją się poda dzieciom, ale nawet nieprzegotowana woda z kałuży spowoduje tylko biegunkę. Nie wiem czy z tym warto od razu lecieć do konowała... dobry wet wystarczy. Uwierz:)
    Kiedyś czytałem dość obszerny materiał o wirach- człowiek opisywał dokładnie etap po etapie atak wirów właśnie na podstawie truchełka jakiegoś z lasu. Nie pamiętam wszystkiego- jasna rzecz- chyba chodziło o wściekliznę... Bardzo dobry artykuł. Do czego zmierzam? Nawet wściekliznę można przeżyć! Być może jest nawet wiele przypadków, zweryfikowany chyba jeden. Więc - zwykłe i naturalne bakterie, zarazki i wiry nie są szkodliwe czy zabójcze. Inaczej jest z bronią biolo... Więc nie, to nie sąsiadka z katarem Ci w tej windzie zagraża. Strach przed niewidzialnym zagrożeniem już sam w sobie jest patogenny! Zagrażać Wam mogą te słupy i anteny emitujące niewidzialne fale elmag, które w pewncyh pasmach częstotliwości mogą być zabójcze... Ale to znów nie dziecko sąsiada sprzeda Ci taki cios. No tak myślę. :) Nie wiadomo co się stało w Wu- han! ani co dzieje się gdzie indziej i co gorsza jak. Ja też nie wiem... ale nie będę patrzył spokojnie jak aresztuje się całą populację strasząc nagłą i niespodziewaną śmiercią. ... karząc za niesubordynację. Mamy demokrację ;) zróbmy głosowanie! ))) odwołajmy wira! póki czas... :)
  • @JimA 08:13:25
    W zasadzie się zgadzamy. Tylko dyjabeł tkwi z szczegółach. (Jak zwykle)

    Ja z tych co umierali już 4 czy 5 razy. Ot, ciekawostka to moje życie. Orseżylem potrącenie przez samochód na przejściu dla pieszych (jechał nie swoim pasem, spieszył się). Byłem kierowcą sportowym. Zaliczyłem ,,kolaps" po którym wstałem z wrzaskiem.

    Bazuję na doświadczeniach a te lekarze zdobywają kosztem ofiar epidemii. Do windy nie mam najmniejszego zamiaru wchodzić.

    Śmierci jako takiej nie boję się, ale to frajestwo: dać się oszukać, dać się okraść lub dać się zabić z głupoty.

    Nawoływać do ignorowania zalecień epidemiologów, to.. przejaw głupoty. W/g mnie, ale pamiętam że doskonałe warunki życia (wieś, duża przestrzeń itd) to doświadczenie a każda myszka tak myśli jakie doświadczenie ma. Np zamknięcie się w chałupie w środku lasu to bzdura. Podobnie jak wychodzenie na spacerem do betonowej dżungli, jakby groził katarek. Podczas gdy być może mamy do czynienia z bronią B.
    Ja już ukierałem na zapalenie płuc, ale nie umarłem. To męczarnia. Mam to doświadczenie za sobą, i nie uśmiecha mi się mieć przed sobą.
  • @Oscar 08:11:47
    Często się z Panem zgadzam... tym razem w części też, zwłaszcza tej dotyczącej pochodzenia wira. Skoro/ jeśli tak jest to szczepionka pewnie też już jest i leży w szufladzie i czeka na swój dzień. Być może już od dawna. A może wystarczy wyłączyć tv?
  • @Oracz 08:31:09
    :) sam Pan widzi, życie to nie bajka ale też i nie takie straszne jak je malują... Dla formalności : JA NIE NAWOŁUJĘ DO NICZEGO!!! :) na dzisiaj walczy się z ludźmi a nie z chorobą. Jeśli to broń Be no to i tak mamy na to żaden wpływ. Prawda? Te ostatnie miłe chwile wspólne przy ognisku mogą zostać przerwane przez zakaz zgromadzeń... no trochę boli. Gdy wprowadzano stan wu to przynajmniej papież był Polakiem... w sensie, że była jakaś nadzieja. Jeśli to broń Be to nadziei jest mało...podobno umiera ostatnia ;)
  • @JimA 08:39:43
    Nadzieja na czczenie królowej nieba, oddanie jej ,,pod opiekę" kraju i życia, a majątku w ręce Aszkenazyjskich rewolucjionistów, lolorowej rewolucji nr 1 w regionie.

    Dziś pokłady miedzi i srebra poooooszły w ręce sponsorów i strategów rewolucyjnych zza oceanu.

    Królowa nieba spuści wam i ziści wam.
  • @Oracz 08:53:03
    :) spuściła. Wszyscy w okolicy od poniedziałku każdego dnia zapieprzali i wszystko co było do zasiania zasiali, a dziś Królowa spuściła deszcz i wszystko ładnie podlała i będzie rosło! O. Aszkenazyjscy rewolucjoniści będą jeść miedziane spagetti a my paluszki od lajkonika... ciekawe kto na tym lepiej wyjdzie? ;)
  • @JimA 09:11:34
    To była ta od nieustającej przemocy, czy ta odgromniczna? Burza była, czy tylko kapuśniaczek?
  • @JimA 08:31:31
    Oj chyba szczepionki nie ma ..choć to była by skrajna nie odpowiedzialność ..
    Dlaczego tak sądzę ..bo Tramp chciał na siłę kupić od Niemców prawa do przyszłej szczepionki.... ale Niemiec odmówił.

    ale... być może Tramp w ten sposób chciał tylko zabezpieczyć monopol na szczepionkę którą ma w szufladzie ?
    To jest jakaś logiczna koncepcja...

    Robimy pandemię niszczymy gospodarkę świata a potem sprzedajemy światu naszą drogą szczepionkę...kto ma pieniądze i nie jest naszym "wrogiem" jak Iran czy Rosja to może sobie kupić życie milionów swoich obywateli w sklepiku "u Trampa" .. wprawdzie drogo ale tu przecież o życie chodzi...a życie musi kosztować..
    a biznes is biznes ..a Ameryka First.

    To się niestety mieści w "moralności" globalnej mafii.
  • Gospodarka
    Jak tak dalej pójdzie to gospodarka legnie z hukiem. Najgorzej dla tych co nie mają oszczędności, a w Polsce takich ludzi nie brakuje. I z dnia na dzień obudza się z ręką w nocniku, teraz podczas kwarantanny mają czas na myślenie. Codziennie tyrając od rana do nocy człowiek nie ma czasu na myślenie, na kontakty z rodziną... teraz się dowie, że na próżne to jego tyranie było. Ciekawe na kogo wyleją swoją wściekłość jak mamy zakaz zgromadzeń. Jak dobrze nie mieć kredytu na karku!

    Rolnictwo też padnie! Może inaczej, miasto nareszcie ucieszy się, że będzie miało eko żywnosć jeśli dostęp do śor, części itp będzie ograniczony. Po takiej ciepłej zimie czeka nas plaga robactwa. Chociaż patrząc na to co miało miejsce niedawno w Sieradzu to Zachód nas zawsze "wspomoże". Ponad 20 tirów z ziemniakami z Francji dla hurtownika, który zaopatruje biedronkę, tak o nas dbają. Taki na przykład poznański sanepid wydał nakaz zamknięcia targowisk, jednak sklepy wielkopowierzchniowe ciągle czynne, czy to niej chore działanie na szkodę polskiego rolnika?

    Osobna sprawa, macie może jakiś dostęp do wywiadów z osobami, które zostały wyleczone? Co z nimi? Jak się czują? Czy ich organizmy zostały trwale uszkodzone, a jeśli tak to jakim stopniu?
  • @Oscar 09:16:19
    Dziś będzie wyciąg z proroctwa biblijnego. Tzn zrobię to jak mi się uda, bo miałem policję w domu, wcześniej straszenie bronią czarnoprochową (w razie postrzału lej w plecach).

    Cuda panie Oscar, cuda radiomaryjno-królowo-niebne!

    W każdym razie po okresie chaosu, głodu, plag wyłoni się książę Michał i Bestia którą trzeba czcić. I wtedy będzie życie, jak w przedsionku raju ,,w niebie", gdzie rajcuje Pan Wojtyła.
  • @Oracz 09:15:04
    Ta od spełniania wszelkich życzeń, cała w błękicie. Deszczyk miarowy wiosenny, bez gradobicia, ale jak do wieczora popada to podleje aż, aż. Gorzej bo się ochłodziło.
  • @JimA 08:39:43
    Papież był naturalizowanym półpolakiem z mamełe i polskiego oficera WP.
  • @JimA 09:29:22
    Mój brat (genetycznie i formalnie) powiedział: Boga nie ma ale jest ,,coś". Ulubiony synek tatusia i mamusi, który żył na mój koszt, czy raczej takie były zamysły. Bo jak pracowałem, to on grał na konsolach, co raz nowszych modelach na które miałem pośrednio łożyć ja. Tyle że ja mam charakter. Nie tak łatwo mnie przekręcić czy oszwabić.

    Mieszkanie jednak które babcia mi przeznaczyła poszło do żyda (w wieku 17 lat nie przypionowałem formalności, bo w zasadzie nie mogłem) a forsa do brata.
    Moc królowej nieba na tym świecie równa jest mocy księcia tego świata.
    Wywiódł na wysoki gzyms Chrystusa i powiedział mu: ,,skacz".
  • @Oracz 09:40:47
    No a Chrystus mu na to, że nie-e. Choć mógłby to wtedy spokojnie zrobić. No potem zaczął się niepotrzebnie narażać, lecząc ludzi samą tylko miłością no i tego już było za wiele.
  • @Oscar 08:11:47
    "Mam nadzieje że znajdą lekarstwo i wirusa się wybije...
    To najpewniejsza droga wyjścia z kryzysu."

    Wytworzenie szczepionki z konieczności musi zająć co najmniej pół roku albo rok. Natomiast wynalezienie lekarstwa może nastąpić nawet w dwa miesiące. Pracują nad tym intensywnie wirolodzy, biochemicy i genetycy w szeregu wiodących ośrodków. Szansa, że komuś się uda jest duża.

    Dlatego najlepszą strategią jest spowalnianie epidemii do tego czasu.

    Co do wyszukiwania spisków i "odpowiedzialnych" jest to potrzebne ze względów psychologicznych. Trzeba nadać sens przypadkowym wydarzeniom i wskazać wrogów, bo inaczej świat wygląda strasznie. Jestem pewien, że nawet w przypadku wybuchu wulkanu znajdą się podejrzani (tak jak to było w przypadku nieprzybycia zachodnich przywódców na pogrzeb LK)
  • @Borowik90 09:19:59
    "Osobna sprawa, macie może jakiś dostęp do wywiadów z osobami, które zostały wyleczone? Co z nimi? Jak się czują? Czy ich organizmy zostały trwale uszkodzone, a jeśli tak to jakim stopniu?"

    Różnie bywa, jedni wyszli bez szwanku, drudzy mają uszkodzenia. Tak jak po każdej poważnej chorobie.
  • @JimA 10:00:26
    I wtedy nie skoczył, bo odpowiedział szatanowi ,,Jest napisane: nie będziesz wystawiał Boga swego na próbę" tak jak Ty Jima w tym momencie to robisz. Mówiłem że fajki to narkotyk.
  • @JimA 10:00:26
    //No potem zaczął się niepotrzebnie narażać, lecząc ludzi samą tylko miłością no i tego już było za wiele.//

    Nie bluźnij.
  • Brawo
    Bardzo dobry tekst, zwięźle ilustrujący istniejącą sytuację. "Epidemia" to przykrywka dużo "grubszej" gry. Tyle było prób zastraszenia ludzi: terroryzm, ufo, ocieplenie klimatu, dziura ozonowa, emisja CO2, etc. Ale wszystkie te próby nie odniosły zamierzonego skutku. Teraz mamy CoVID19. Różnie ten skrót, różne źródła interpretują. CoV-coronavirus albo cow-bydło; ID-identity document; 19-kabalistyczna liczba oznaczająca władzę. Mam nadzieję, że to tylko niepotwierdzone zbieżności

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej